"Komunizm sowiecki przeszedł drogę na Zachód. I tam przekształcił się w coś, co nazywa się ślicznie >lewicą liberalną
Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

"Komunizm sowiecki przeszedł drogę na Zachód. I tam przekształcił się w coś, co nazywa się ślicznie >lewicą liberalną

100 lat temu wybuchła rewolucja bolszewicka w Rosji. Przyniosła niewypowiedziany ocean nieszczęść wielu narodom, w tym naszemu. Niestety, komunizm nigdy nie doczekał się

swojej Norymbergi. Co więcej, wciąż nam zagraża, choć już nie w swojej formie klasycznej. Paradoksalnie jednak, dziś pozostaje dla wolnego świata przeciwnikiem trudniejszym, bo często nierozpoznawalnym.
/.../

Niezwykle trafnie mówiła o tym trzy lata temu w wywiadzie dla tygodnika „wSieci” prof. Anna Pawełczyńska - wybitna socjolog kultury, profesor nauk humanistycznych.

Jest faktem, że wielu ludzi po prostu nie chce mieć dzieci albo zadowalają się jedynakiem czy jedynaczką.

Ludziom odbiera się prawo do dzieci. To jeszcze jedna z przyczyn zapaści demograficznej. Co innego wychować dziecko tak, jak się chce, a co innego na wzór narzucony przez grupy interesu.

Zdarza się, że podczas demonstracji katolików lewackie bojówki krzyczą: wasze dzieci będą takie jak my.

To właśnie mam na myśli.

Są środowiska, nurty, grupy, które dbają, by Polska nie była zbyt silna?

Polska wygrała, ale przegrała II wojnę światową. Dziś wojny tradycyjne przeszły na inne kontynenty, lecz wojny jako takie nadal się toczą. Polska jest terenem, na którym toczy się wojna ekonomiczna i ideologiczna. Wojna przeciw Polsce trwa nieprzerwanie. Sprawa demografii z tym się wiąże. Skutki są zresztą takie same jak po wojnie.

Z kim walczymy?

    Komunizm sowiecki i sowiecki marksizm-leninizm, który desantem usadowił się w Polsce, przeszedł drogę na Zachód, w jakimś stopniu personalną, a w jakimś ideologiczną. I tam przekształcił się w coś, co nazywa się ślicznie „lewicą liberalną”. To coś nie dokonuje już jawnych zbrodni, chociaż dopuszcza niejawne, ale jest logiczną kontynuacją sowieckiego komunizmu. Dla mnie to nowy totalitaryzm.

Głowa hydry, by przypomnieć tytuł pani książki, odradza się?

    Tak. Warto pamiętać, że totalitaryzm nazistowski, wymyślony przez Niemców, nie jest dziś zagrożeniem, na pewno w Europie. Zagrożeniem dla kultury europejskiej są różne warianty przekształconego sowieckiego komunizmu. To oczywiście skutki długiego procesu społecznego, krążenia elit i ideologii, przy czym sposób aplikowania tej ideologii jest za każdym razem dostosowywany do potrzeb i mentalności społeczeństwa, które ma oszukiwać.

Na czym polega totalitarność „lewicowego liberalizmu”?

Na rozbijaniu wspólnot i uderzaniu w wartości, na odbieraniu naturalnych więzi człowieka. To podstawowa cecha wszystkich totalitaryzmów. Wspólnota bez trwałych wartości nie może istnieć. Można to porównać z prawami ruchu drogowego. To, czy ruch mamy lewostronny, czy prawostronny, jest obojętne moralnie, ale dzięki temu ludzie na drogach się nie zabijają. Gdyby jednak wprowadzić odpowiednik relatywizmu moralnego na płaszczyźnie ruchu drogowego, nastąpiłaby katastrofa.

I jeszcze jeden cytat z tego pamiętnego również dla mnie osobiście wywiadu:
 Spośród religii monoteistycznych to właśnie chrześcijaństwo jest atakowane, islam i judaizm są wyraźnie oszczędzane. Są ku temu przyczyny i będą też, obawiam się, skutki. W Europie Zachodniej walka z chrześcijaństwem może skończyć się pozostawieniem pustej przestrzeni islamowi. Zresztą każdy totalitaryzm wypycha religię z przestrzeni publicznej. Coś takiego jak neutralność światopoglądowa nie istnieje.

/.../
Prof. Anna Pawełczyńska zmarła w 2014 roku, w wieku 92 lat. Była wspaniałą i niezłomną Polką, której życiorys wystarczyłby na kilka filmowych scenariuszy.

W czasie II wojny światowej działała w Armii Krajowej. Była więziona na Pawiaku, w obozach Auschwitz- -Birkenau i Flossenbürgu. Przeżyła dywanowe bombardowania Drezna. W ostatnich tygodniach wojny uciekła z transportu więźniów. Współorganizowała polski Komitet Pomocy Powracającym do Kraju w Königstein pod Dreznem.

W czerwcu 1945 r. wróciła do Polski. Studiowała socjologię (w latach 1945–1949) pod kierunkiem prof. Stanisława Ossowskiego i prof. Jana Bystronia.

W 1976 r. podpisała jeden z dwóch głównych listów otwartych przeciwko wpisaniu przyjaźni z ZSRR do konstytucji PRL. Wspierała i współtworzyła „Solidarność”. W latach 1992–1996 przewodnicząca Rady Nadzorczej Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie.

W 1973 r. napisała pracę „Wartości a przemoc”, będącą wyjątkową analizą problematyki obozów koncentracyjnych. Ta praca weszła do kanonu badań nad totalitaryzmami na całym świecie. Jej najnowsze książki to „Koni żal”, „Koniec kresowego świata”, „Dary losu”. Na szczególne polecenie zasługuje publikacja zatytułowana „Głowy hydry. O przewrotności współczesnego zła” z 2004 r.

autor: Jacek Karnowski
/.../
za: https://wpolityce.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.