Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Publikacje członków OŁ KSD

Za teksty tutaj zamieszczane odpowiadają wyłącznie ich autorzy!

Tomasz Bieszczad-Pieszo

Pielgrzymowanie na Jasną Górę to jest jednak coś zupełnie innego niż spacer. Albo codzienny marsz po parku z kijkami nordic walking w dłoniach (pół godziny rano i godzinę wieczorem). Oczywiście, kijki już od dawna są zabierane w drogę do Częstochowy i bardzo dobrze. Pielgrzymka różni się także całkowicie od wędrówki Doliną Kościeliską, zwiedzania Wawelu, przechadzki dziką plażą, czy – excuse le mot – pokonywania całych kilometrów w supermarkecie, w poszukiwaniu promocyjnych wafelków.

Czytaj więcej...

Krzysztof Nagrodzki-Wzmożenia. Z listów do przyjaciół. I znajomych

Czy zauważyłeś Kolego, iż co jakiś czas następuje jakiś szczególny wysyp lichoty–popędów czy napędów-rodem z wiadomych kuźni.
A jaśniej i wprost mówiąc-z piekielnych warsztatów.
Nawet jeżeli czeladnicy gorliwie praktykujący owe sztuki-czy raczej sztuczki-nie mają świadomości komu tak naprawdę służą i od kogo ostatecznie są uzależni.

Czytaj więcej...

Tomasz Bieszczad-Z gitarą przy Źródle

Obserwując w ciągu minionych miesięcy życie towarzyskie i kulturalne Europy, zacząłem ulegać złudzeniu, że polega ono głównie na celebrowaniu wielkich międzynarodowych imprez, organizowanych pod dyktando egzaltowanych konferansjerów, za gigantyczne pieniądze i z nie mniejszym zadęciem, przy udziale artystów cokolwiek już „wczorajszych”, albo – przeciwnie – całkiem „świeżych”, z dalekiej Malty, Mołdawii czy Spitsbergenu. Sens takich imprez

Czytaj więcej...

Prof.Tadeusz Gerstenkorn-Wartość

Termin wartość jest stale spotykany. Mówimy o wartości majątku osobistego ,wartości  majątku tak zwanych celebrytów (m.in.  posłów, samorządowców), o wartościach moralnych itp. Wartością jest również dobre imię, poszanowanie w społeczeństwie. Pojęciem wartości zajmuje się filozofia w dziale  nazywanym aksjologią.

Czytaj więcej...

Tomasz Bieszczad-Szelest sukni i tętent husarii

Pamiętne wydarzenia z sierpnia 1920 roku, które w tych dniach wspominamy, pozwalają przeżyć – obok wielu innych wzruszeń – także uzasadnione i w pełni należne uczucie zadośćuczynienia za klęski, które przez wieki spadały na Polskę.
Bitwa Warszawska („osiemnasta, co do znaczenia dla losów świata”) bez wątpienia ocaliła Europę przed upiorami komuny: uciskiem i nędzą. Ale

Czytaj więcej...

Tomasz Bieszczad-Instynkt samozachowawczy przeciw „szkodliwym chemikaliom”

Kurt Vonnegut Jr. (znany amerykański autor science-fiction) służbę wojskową odbywał w Niemczech, podczas II wojny światowej. Powieść „Rzeźnia nr 5” poświęcił pobytowi w niewoli, w Dreźnie.
W książce „Śniadanie mistrzów” napisał, że mózgi Niemców co pewien czas opanowują „szkodliwe chemikalia” i wtedy popadają oni w szaleństwo, które staje się śmiertelnym zagrożeniem dla świata.

Czytaj więcej...

prof.Tadeusz Gerstenkorn-Dom rodzinny szkołą miłości

Czasami zastanawiamy się, skąd się biorą ludzie ofiarni, gotowi przyjść z pomocą każdemu, kto jest w potrzebie, jak możliwe jest zostanie wolontariuszem, gotowym do posługi dla bliźnich.
Z rozmów z tymi ludźmi można się dowiedzieć, że źródłem inspiracji ich samarytańskich poczynań było wychowanie w domu rodzinnym, z którego brali przykład szlachetnych czynów.

Czytaj więcej...

prof.Tadeusz Gerstenkorn-Czar słowa

Niedawno jeszcze można było oglądać w telewizji program o nazwie „Czar par”. Nie wiem, jak obszerna było widownia tego programu i zainteresowanie pięknymi pląsami, ale sądzę, że nie od rzeczy będzie zwrócenie społeczeństwu uwagi na wartość i czar słowa.

Czytaj więcej...

Konstantynów Łódzki: Sub Tuum præsídium confúgimus

5 sierpnia w parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Srebrnej miała miejsce uroczystość dziękczynna, w tym Msza św. za łaski, jakie parafianie otrzymują tu od Matki Bożej, za sprawą jej cudownego obrazu, znajdującego się w miejscowym kościele. Miał on 500 lat temu przypłynąć… w łódce, rzeką Łódką i – wyłowiony przez miejscową ludność – umieszczony w nowo postawionej, drewnianej kaplicy.

Czytaj więcej...

Tomasz Bieszczad-U drzwi Twoich

Kolejny raz przyszło nam znosić bezpardonowy atak na świętości. Cierpimy – jak zwykle – w milczeniu. Chyba nie umiemy odpowiadać na zimną, ostentacyjną wrogość. Poczucie niemocy zwiększa ból.
Oczywiście można modlić się za autorów aktów wandalizmu, prosić Boga o ich opamiętanie, powrót do rozumu, do przyzwoitości. I wielu z nas to czyni. Ale nie da się uciec od konstatacji, że

Czytaj więcej...

Krzysztof Nagrodzki-Tuskowanie rzeczywistości. Z listów do przyjaciół. I znajomych

Tak Kolego. Zgadzam się, że ogląd rzeczywistości może być zależny od miejsca obserwacji. To naturalne. Ale jeżeli miejsce jest dobre do oglądu a opis jest… hmm… dziwny, by nie zrzec-fałszywy to…
To trzeba się zastanawiać nad miejscem powstania błędu.
- Brak korekty?...
- Gdzie?...
- W głowie …oglądającego?...
- A może to po prostu nakaz… dnia, wynikający z przyjętej taktyki… czy może strategii….

Czytaj więcej...

Krzysztof Nagrodzki-Kompleksy czy zadania zlecone?...

Aborcja na życzenie!
- Czytaj: Zabijanie bezbronnych i niewinnych ludzi na życzenie.
To nie pierwsze wzmożenia z różnych szatańskich podszeptów idące, które znajdują swoistych czcicieli - ale żeby w tym brały udział niewiasty- właśnie szczególne nosicielki daru życia?…

Czytaj więcej...

Tomasz Bieszczad-Piękna i bestie

Wygląda na to, że żarty się skończyły. Miałem tu nie pisać o „polityce”, ale widzę, że trwają gorączkowe prace przy konstruowaniu „nowego światowego układu sił”. Coraz donośniej rozlegają się – znane już z historii – frazy „koncertu mocarstw”, tym razem pod dyrekcją Chin. Na razie w perspektywie są

Czytaj więcej...

Tomasz Bieszczad-Bo „starość się Panu Bogu nie udała”

Jeden z francuskich humorystów (chyba Alphonse Allais) stwierdził kiedyś, że „lekarze powinni przepisywać ważniakom spacery na cmentarzu”. Ta myśl pociąga, intryguje, ożywia i dodaje ducha. Memento mori... Mało co potrafiło – w dawnych czasach – temperować rozbuchane ambicje i chorą miłość własną tak skutecznie jak cmentarz. Ale spróbujcie zaproponować taki spacer dzisiejszym ważniakom, narcyzom i nałogowym celebrytom. Oskarżą was, że

Czytaj więcej...

Pod okiem szatana?

Oni nas testują. Badają, ile będziemy w stanie znieść. Jak wiele jeszcze wytrzymamy obelg, bluzgów, inwektyw, zwykłego szajsu. I czy – jako katolicy – znajdziemy „upodobanie” w swoim pokornym milczeniu? Jacyś ważni ludzie tą operacją dowodzą. Nie wierzcie, że chodzi o „wolność sztuki” i „swobodę ekspresji” quasi-artysty. Im bardziej jest on „quasi”, tym więcej mu wolno.

Czytaj więcej...

Tomasz Bieszczad-Wirus na urlopie

Kiedy piszę te słowa (09.06.2021.) sytuacja epidemiczna Polski jest już całkiem niezła: koronawirus w odwrocie, obostrzenia sukcesywnie luzowane, a obszar tzw. „osobistych wolności” poszerzył się i ludzie zaczęli śmiało planować wakacje. Kto chce, może i umie, niech się modli, by nic nie zburzyło tego trendu.

Czytaj więcej...

Tomasz Bieszczad-Pytania retoryczne

Kiedy starsi zawodzą…
…staram się znaleźć oparcie i otuchę u dzieci. Właśnie tak. W młodych ludziach znaleźć mogę to, co – w świecie dorosłym – zostało w znacznym stopniu zniweczone w atmosferze ciągłych politycznych bijatyk, przepojonych cynizmem i smutnym pragnieniem zemsty.

Czytaj więcej...

Krzysztof Nagrodzki-Niedziela na Głównym i geny

W felietonie „Niedziela na Głównym” zapomniałem dodać o niezwykłym-jak na tamte czasy (lata sześćdziesiąte ub. wieku)-wydarzeniu.
Otóż, kiedy raczyliśmy się bezpretensjonalnie piwkiem w restauracji dworcowej Warszawy Głównej, do stającego tam pianina podszedł jakiś człowiek i… i zagrał „Czerwone maki na Monte Cassino”.

Czytaj więcej...

Jan Gać-Tam gdzie Antoni z demonami walczył (Odc. XVII)

Aby kontynuować moją peregrynację po świętych  górach chrześcijaństwa wschodniego, koniecznie musiałem  dostać się na Wschodnią Pustynię, zwaną też Pustynią Arabską, a ta leży już w Egipcie pomiędzy Nilem a Morzem Czerwonym. Chodziło mi o dwa znajdujące się tam starożytne monastery, św. Antoniego Pustelnika i św. Pawła Pustelnika. Z Suezu jedzie się tam brzegiem Zatoki Sueskiej na skraju pustyni.

Czytaj więcej...

Copyright © 2017. All Rights Reserved.