Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Ordo Iuris: Walka nauczycielki z Kielna z krzyżem trwała od dawna. Uczniowie podają oburzające fakty

„Zrobimy, co w naszej mocy, by nauczycielka, która sprofanowała najświętszy symbol chrześcijaństwa, odpowiedziała za swój czyn” – deklaruje prezes Instytutu Ordo Iuris, mec. Jerzy Kwaśniewski. W publikacji zespołu prawników spotykamy najnowsze wiadomości o tle skandalu ze szkoły podstawowej w Kielnie. Nauczycielka miała przez dłuższy czas toczyć walkę z drogim katolickim podopiecznym symbolem zbawienia.

Od czasu wybuchu głośnego skandalu prawnicy Ordo Iuris są w bliskim kontakcie z uczniami klasy, na oczach której nauczycielka miała wyrzucić symbol religijny do kosza. Wedle informacji, jakie otrzymali, walka o obecność w sali lekcyjnej krucyfiksu trwała od dłuższego czasu.

„Uczniowie walczyli o krzyż już od kilku miesięcy. To oni podjęli zwieńczone sukcesem starania o zawieszenie krzyża w ich sali. Nie spodobało się to jednej nauczycielce, która regularnie zdejmowała krzyż, który ostatecznie, tajemniczo… zaginął. Trzynastolatkowie nie dali za wygraną i przynieśli do szkoły plastikowy krzyż, który zawiesili na starym miejscu. Wówczas doszło do (…) szokujących zajść”, zauważa mec. Jerzy Kwaśniewski.

„Anglistka – przy biernej postawie dyrekcji i organu prowadzącego szkołę – od dłuższego czasu miała dopuszczać się słów i zachowań, które charakteryzowały się nienawiścią na tle wyznaniowym.

Według relacji uczniów, kobieta kilkukrotnie wcześniej zdejmowała krzyż ze ściany, który później był tam zawieszany przez katechetkę prowadzącą zajęcia z klasą w tym samym pomieszczeniu.

Gdy katechetka została przeniesiona do innej klasy, uczniowie postanowili sami postawić się nauczycielce angielskiego, która uparcie utrzymywała, że krucyfiks nie może znajdować się w klasie i definitywnie go usunęła. Uczniowie postanowili więc… zawiesić nowy krzyż na ścianie”, informuje prezes Instytut Ordo Iuris.

 Wśród osób, objętych wsparciem przez Instytut Ordo Iuris, jest m.in. Pani Agata, matka jednego z uczniów uczęszczających do SP w Kielnie.

Wedle relacji kobiety, nauczycielka w dniu skandalu zażądała od jednego z uczniów zdjęcia ze ściany symbolu religijnego, a w wyniku odmowy sama pozbyła się go w oburzający sposób.

– Dokładnie było to tak, że powiedziała do jednego z uczniów: „Zdejmij ten krzyż!”.                                   On powiedział: „Ja tego krzyża nie zdejmę”.                                                                                           W tym momencie nauczycielka weszła na krzesło, zdjęła krzyż i wrzuciła go do kosza z niegodnym nauczyciela komentarzem: „To plastikowe g***o nie będzie tutaj wisieć” i otrzepała ręce z obrzydzeniem – informowała matka.                                                                                                                           Pani Agata podziękowała również młodym uczniom za ich dzielną postawę w obliczu antyklerykalnych ataków. – Ci młodzi bohaterowie uczą nas, dorosłych, tym postępowaniem, że nie możemy zdezerterować w tej słusznej sprawie, jaką jest obrona krzyża – komentowała.

Odkąd wiadomości o szokującej sprawie z Kielna obiegły kraj Instytut Ordo Iuris pozostaje w kontakcie z uczniami z Kielna oraz zapewnia im wsparcie prawne. 

Z klasy systematycznie znikały krzyże. Uczniowie wieszali kolejne. Sprawa profanacji krzyża w Kielnie ujrzała światło dzienne, gdy na oczach nastolatków nauczycielka wyrzuciła go do śmietnika. Dotarliśmy do szczegółowych relacji rodziców.

Historia nie jednego, a wielu krzyży w szkole podstawowej w Kielnie sięga początku roku szkolnego.

– Dnia 1 września 2025 wisiał krzyż drewniany z wizerunkiem Pana Jezusa. Po jakimś czasie, we wrześniu, dzieci zorientowały się, że krzyż zniknął. To byli uczniowie klasy 7a. Kilka dziewcząt z tej klasy, m.in. moja córka, poszły do woźnej z zapytaniem, czy ma jakiś krzyż. Pani im go dała. Ten krzyż był pewnie poświęcony, pochodził z innej sali. Taki sam, jaki był na początku. Ona dała ten krzyż, dziewczynki wróciły do sali i powiesiły go w tym miejscu, w którym wisiał ten, który zginął – mówi mama jednej z uczennic.

A więc obok godła. Sytuacja powtarzała się notorycznie. Wieszane przez uczniów krzyże miały być zdejmowane. Jak relacjonują rodzice, nauczycielka twierdziła, że ma do tego prawo.

– Krzyż pojawiał się dzięki działaniu uczniom, a znikał przez działaniom tej Pani. W odpowiedzi na jej działania dzieci przyniosły swój, faktycznie plastikowy krzyż, bo już nie miały w zasobach żadnego. Przyniosły po prostu taki krzyż, jaki miały, powiesiły go na tym gwoździu, nad tym nieszczęsnym chomikiem, bo tam była możliwość zawieszenia. Wiedziały, że tamte krzyże ginęły – dodała.

Na zdjęciu widać, gdzie dokładnie zawieszony był krzyż, symbol wiary, o który walczyli uczniowie. Tym razem nauczycielka postanowiła wyrzucić go do śmietnika.

– 15 grudnia syn po powrocie ze szkoły opowiedział, że podczas zajęć z języka angielskiego nauczycielka ściągnęła krzyż ze ściany i wyrzuciła go do śmietnika, wypowiadając przy tym wulgarne słowa, po czym od razu kontynuowała lekcję” – relacjonuje mama jednej z uczennic.

To dzięki postawie młodzieży sprawę udało się nagłośnić. Dziś to oni są ofiarami krytyki i hejtu, bo stanęli w obronie krzyża.

– Zrobiła się wielka nagonka w tej chwili na dzieci nasze, które jednym słowem ciężko sobie radzą z tą sprawą, bo one tłumaczą, że to był krzyż, ten krzyż wisiał w tej sali, a nauczycielka na lekcji zbezcześciła go i wyrzuciła do  śmietnika. Wypowiedzi we wszystkich mediach, robienie nagonki, że to była jakaś zabawa, że to dzieci się ponoć rzucały tym krzyżem, bardzo mi się to nie podoba i w tej chwili my – jako rodzice – też dostajemy za to wszystko. Nasze dzieci się martwią, pytają się, syn się pyta, jak to będzie dalej wyglądało, bo przecież dziewięcioro dzieci potwierdziło, że ta nauczycielka zdjęła i wyrzuciła ten krzyż – mówi Andrzej Kamola, tata jednego z uczniów.

W całej sprawie warto pamiętać, że krzyż nieważne czy plastikowy, drewniany czy też metalowy – zawsze będzie dla nas chrześcijan najważniejszym symbolem naszej wiary.

Media atakują uczniów 

Liberalno-lewicowe media próbują ośmieszyć tych, którzy stanęli w obronie krzyża w Kielnie. Atakowani są także uczniowie, którzy bronili znaku naszej wiary.

– Obecnie media liberalno-lewicowe w Polsce bronią pani od angielskiego z Kielna z uwagi na to, że dla nich to jest idealna narracja, w której mogą krytykować chrześcijańskie wartości – zauważa dziennikarz śledczy z portalu wbijamszpile.pl, Maciej Naskręt.

Co więcej, krytyka i hejt w mediach spada na uczniów, którzy stanęli w obronie krzyża.

    – Zrobiła się wielka nagonka na nasze dzieci, które jednym słowem: ciężko sobie radzą z tą sprawą. One tłumaczą, że to był krzyż, ten krzyż wisiał w sali, a nauczycielka na lekcji zbezcześciła go i wyrzuciła do śmietnika. Wypowiedzi we wszystkich mediach i robienie nagonki, że to była jakaś zabawa, że to dzieci się ponoć rzucały tym krzyżem, bardzo mi się nie podoba. W tej chwili my, rodzice, też dostajemy za to wszystko. Nasze dzieci się martwią, syn pyta, jak to będzie dalej wyglądało, bo przecież dziewięcioro dzieci potwierdziło, że ta nauczycielka zdjęła i wyrzuciła krzyż – mówi Andrzej Kamola, tata jednego z uczniów.

Wcześniej też, jak relacjonują dzieci, nauczycielka kwestionowała obecność innego krzyża w sali. Został on zdjęty. To dzieci same walczyły o obecność krzyża i powiesiły na jego miejsce swój. Rodzice apelują o rozwagę. Chcą, aby ich dzieci mogły normalnie chodzić do szkoły i się uczyć. Bez hejtu i ideologicznych nagonek. Poseł Kazimierz Smoliński liczy, że sprawa nie zostanie zatuszowana.

za:pch24.pl

***
Żal dzieci, ale również żal i tej kobieciny - wszak ona ma też duszę. 
Nieśmiertelną.                                                                 
A za wszystkie zło przyjdzie "rachunek". Wieczny!
Zawsze jest szansa na opamiętanie, zawrócenie ze złej drogi i naprawienie win...
Oby tylko chcieć i umieć z niej skorzystać...
kn



Copyright © 2017. All Rights Reserved.