„Niemiecki łącznik Tuska” wzywa do ataku na NBP
Co jeszcze rząd Koalicji 13 Grudnia może zniszczyć w Polsce? Gdyby Donaldowi Tuskowi zabrakło pomysłów z podpowiedzią pojawia się niemiecki publicysta Klaus Bachmann, który na łamach „Berliner Zeitung” przedstawia plan dotyczący prezesa Adama Glapińskiego i Narodowego Banku Polskiego.
W swoim tekście w niemieckiej gazecie Bachmann przekonuje czytelników, że zna powody wygranej Koalicji 13 Grudnia w wyborach z roku 2023.
Mogła to zrobić, ponieważ niezwykle wielu młodych wyborców w dużych miastach poszło do urn, ponieważ mieli dość ośmiu lat korupcji, ksenofobii (…) i izolacji polityki zagranicznej – czytamy.
W tekście znalazł się też fragment wręcz spiskowej teorii autorstwa Bachmanna, o obowiązywaniu w Polsce „nieoficjalnej” drugiej konstytucji.
Oprócz oficjalnej konstytucji, która jest wielokrotnie łamana przez PiS, jest nieoficjalna, niepisana treść, której nikt nie wie dokładnie, ale której wszyscy się trzymają – przekonuje.
„Deutsche Welle”, analizując tekst Bachmanna, zwraca uwagę na fragment dotyczący prezesa NBP Adama Glapińskiego.
Zdaniem Bachmanna ściganie polityków podejrzewanych o korupcję, przekroczenie kompetencji i niegospodarność ogranicza się do płotek w rodzaju Macieja Świrskiego, w latach 2022-2025 przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Natomiast grube ryby w rodzaju prezesa NBP Adama Glapińskiego pozostają bezkarne
– czytamy na dw.com.
Prezes PiS bez ogródek o niemieckim dziennikarzu: Klaus Bachmann powinien być wydalony z Polski albo po prostu aresztowany
„Pan Klaus Bachmann powinien być wydalony z Polski albo po prostu aresztowany. To jest wezwanie do popełnienia przestępstw i wezwaniem do pozbawienia narodu polskiego i Polaków praw demokratycznych” - powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, odnosząc się do działań niemieckiego dziennikarza.
Bachmann „doradza” Tuskowi
Przypomnijmy, że Klaus Bachmann, niemiecki dziennikarz mieszkający na stałe w Polsce, w październiku, na łamach „Berliner Zeitung”, doradzał będącej wówczas w opozycji ekipie Donalda Tuska i jemu samemu, aby - jeżeli naprawdę chce mieć możliwość sprawowania władzy i realizowania swoich planów - „skierował całą siłę państwa policyjnego, które PiS zbudował przeciwko PiS i prezydentowi”.
Z kolei na początku grudnia, Bachmann definiował, jak nowa władza w rzeczywistości „próbuje rządzić”. Stwierdził, że „nad Wisłą rozpoczyna się dość unikalny na skalę światową eksperyment, który może być nauką dla wielu innych krajów”.
Prezes PiS: Bachmann powinien być wydalony z Polski, albo aresztowany
O wywody Bachmanna w rozmowie na antenie Telewizji Republika zapytany został prezes PiS Jarosław Kaczyński. Polityk podkreślił, że artykuły niemieckiego dziennikarza są wezwaniem do popełnienia przestępstw i wezwaniem do pozbawienia narodu polskiego i Polaków praw demokratycznych. Dodał, że Bachmann miał doradzać Donaldowi Tuskowi, by poprzez wprowadzenie stanu wojennego w Polsce zlikwidować opozycję oraz by Polska była eksperymentem społecznym, w którym policyjna pałką wprowadza się demokrację.
Pomijając już ich bezpośredni sens, który jest - powiedzmy sobie - najdalszym idącym przykładem pomieszania pojęć, jest po prostu wezwaniem o charakterze czysto kryminalnym, i wezwaniem, by Polskę potraktować jako miejsce eksperymentu, który jest potrzebny tym, którzy chcą panować w Europie - mówię konkretnie o Niemczech. To jest państwo w skali globalnej o takich średnich możliwościach, natomiast ma wyraźnie ambicje, by być mocarstwem światowym - może to zrobić tylko w ten sposób, że podporządkuje sobie znaczną część Europy, albo razem z Francją lub bez Francji, całej Europy — powiedział Jarosław Kaczyński.
Niemcy na zachód od swoich granic nie mogliby na coś takiego pozwolić. Pan Klaus Bachmann powinien być wydalony z Polski albo po prostu aresztowany. To jest wezwanie do popełnienia przestępstw i wezwaniem do pozbawienia narodu polskiego i Polaków praw demokratycznych. Znalazłyby się na to odpowiednie artykuły Kodeksu Karnego. Tylko prokuratura musiałaby działać normalnie i władze musiałyby być władzami polskimi w całym tego słowa znaczeniu — podkreślił prezes PiS.
Komentarz Piotra Cywińskiego
Klaus Bachmann, zajadły antypisowski dziennikarz., jest bardzo aktywny na polu udzielania naszym władzom rozmaitych rad – mówi wieloletni korespondent polskich mediów w Niemczech.
Pan Bachmann mógłby, może nawet i powinien być uznany w Polsce za persona non grata, ale cóż, mamy wolność słowa i może snuć swoje takie nienawistne dyrdymały, zarówno na terenie naszego kraju, jak i poprzez media zza Odry. Pozostaje tylko pytanie, na ile te jego wskazówki, w tym te ostatnie, będą wdrażane przez koalicyjny rząd centrolewicowy
komentuje Piotr Cywiński w rozmowie z Magdaleną Uchaniuk, komentując artykuł Bachmanna, niemieckiego dziennikarza od blisko 40 lat (z przerwami) mieszkającego w Polsce.
Gość „Odysei Wyborczej odnosi się również do kwestii planowanego wykładu prof. Andrzeja Nowaka dla polityków AfD, który ma zostać wygłoszony 8 października. Dziennikarz piętnuje próby wymuszenia na prof. Nowaku odwołania wykładu:
Generalnie jestem przeciwko bojkotowaniu rozmowy z ludźmi, którzy zapraszają mnie do rozmowy, dopóki nie przekonam się, że ich intencje są jednoznacznie złe, a przekonać się mogę właśnie poprzez rozmowę. Partia AFD, dodam, poddawana jest ostracyzmowi w sposób przypominający mi ostracyzm, którym próbowano narzucić w stosunku do na przykład rządu Prawa i Sprawiedliwości w Polsce.
Glapiński miał rację. Złoto NBP bije rekord wbrew atakom Tuska i niemieckich publicystów
Złoto przebiło historyczny poziom 4 tys. dolarów za uncję. Mamy namacalne potwierdzenie, że decyzje prezesa NBP Adama Glapińskiego o skupie złota były strzałem w dziesiątkę. Mimo to Donald Tusk i jego zagraniczni sojusznicy ciągle uderzają w niezależność banku centralnego.
NBP z rekordowym zyskiem, złoto na szczycie
Po raz pierwszy w historii cena złota przekroczyła 4 tys. dolarów za uncję. Według danych Business Insider Polska, rekord wyniósł dokładnie 4008,87 dolarów. To historyczny moment dla światowych rynków i ogromny sukces polityki rezerwowej Narodowego Banku Polskiego. NBP, kierowany przez prezesa Adama Glapińskiego, od 2018 roku systematycznie zwiększał zasoby złota, gdy banki zachodnie się go pozbywały. W efekcie dziś Polska dysponuje jednymi z największych rezerw złota w Europie Środkowej, a jego udział w rezerwach walutowych wynosi już 24 proc.
Eksperci podkreślają, że takie decyzje chronią siłę polskiej waluty i bezpieczeństwo finansowe państwa.
Mimo tych sukcesów, Donald Tusk od miesięcy prowadzi kampanię polityczną przeciwko prezesowi NBP i całej instytucji. Premier próbował kwestionować niezależność banku centralnego, grożąc nawet postępowaniem przed Trybunałem Stanu wobec Adama Glapińskiego. Wielu komentatorów zwraca uwagę, że ataki Tuska wpisują się w szerszą strategię podporządkowania niezależnych instytucji wpływom rządu. Do tych działań dołączył niemiecki publicysta Klaus Bachmann, który na łamach „Berliner Zeitung” wezwał Tuska, by złamał prawo i przejął NBP. Bachmann napisał wprost: — […] rezerwy banku narodowego. Tam leży 260 miliardów dolarów — stwierdził.
Następnie sugerował, że Tusk powinien usunąć Adama Glapińskiego „tak jak usunął Macieja Świrskiego z KRRiT”. Pytał retorycznie:
— Czy Tusk chce przegrać następne wybory i utorować PiS drogę do władzy, czy też istnieje inny powód, dla którego nie postępuje wobec Glapińskiego tak samo, jak wobec Świrskiego? — czytamy.
Bachmann otwarcie przyznał, że taka operacja oznaczałaby złamanie konstytucji, ale mimo to zachęcał Tuska, by „zignorował przepisy”, jeśli miałoby to przynieść korzyść polityczną dla rządzącego lewicowego obozu. Narodowy Bank Polski jest dziś jedną z najważniejszych instytucji broniących suwerenności gospodarczej Polski. Dzięki decyzjom Adama Glapińskiego, kraj posiada stabilne rezerwy i realne zabezpieczenie przed kryzysami międzynarodowymi.
za:wnet.fm