Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

„Ktoś szuka nerwowo i po omacku”. Red. Borkowska z Republiki już po przesłuchaniu

Miałam wrażenie, że nawet funkcjonariusz, który odczytywał pytania, czuł absurd sytuacji - stwierdziła red. Monika Borkowska z Telewizji Republika. Dziennikarka wczoraj otrzymała wezwanie na przesłuchanie. Kierownictwo stacji Strefy Wolnego Słowa ocenia, że czynności służb wynikają z niekorzystnej dla rządu działalności Republiki.

W środę prezes Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz poinformował, że do domu dziennikarki stacji Moniki Borkowskiej przyjechała policja w celu wręczenia jej wezwania na przesłuchanie. Ocenił, że czynności związane są z "wyczynami członków kierownictwa stacji". Z dzisiejszego wpisu Borkowskiej wynika, iż była przesłuchiwana w czwartek.

    "Melduję, że żyję. Ja już po. Miałam wrażenie, że nawet funkcjonariusz, który odczytywał pytania, czuł absurd sytuacji"

– napisała na platformie X.

Dodała, że więcej powiedzieć nie może, choć odniosła wrażenie, że "ktoś tu szuka nerwowo i „po omacku”.

Warto dodać, iż o działaniach służb pod adresem dziennikarzy pisał wczoraj szef wydawców Republiki Jarosław Olechowski. - Prokuratura Donalda Tuska taśmowo wzywa na przesłuchania dziennikarzy Republiki oraz byłych dziennikarzy TVP i pracowników TAI, nawet sekretarki i kierowców - oznajmił i dodał, że służby wypytują m.in. o niego.

Działania prokuratury ocenił jako "cyrk" i przekazał, że "śledczy zadają na przykład takie pytania: „czy zna pan Olechowskiego i co może o nim powiedzieć”. - Jak dotąd nic nie zaleźli, więc rośnie desperacja śledczych działających na polityczne zamówienie: „dorwać Olechowskiego” - stwierdził.

za:niezalezna.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.