Dr J. Hajdasz: Raport KRRiT wykazał, że relacjonowanie kampanii prezydenckiej w większości badanych mediów było sprzeczne ze standardami etyki dziennikarskiej
Raport Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wykazał, że relacjonowanie kampanii prezydenckiej w większości badanych mediów było sprzeczne ze standardami etyki dziennikarskiej. W programie „19.30” w TVP, dostrzegano praktycznie tylko dwóch kandydatów – pozytywnego Rafała Trzaskowskiego i negatywnego Karola Nawrockiego; pozostali byli całkowicie marginalizowani.
Karol Nawrocki był konsekwentnie przedstawiany w sposób negatywny, przy użyciu silnie emocjonalnych i oceniających sformułowań, był przedstawiany jako człowiek kontrowersyjny, z wielkimi problemami i jako kłamca, jednocześnie Rafał Trzaskowski był pokazywany jako kompetentny erudyta, doświadczony i wiarygodny – mówiła w swoim felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” dr Jolanta Hajdasz, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Dwa tygodnie temu, podczas posiedzenia sejmowej Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przedstawiła raport na temat tegorocznej kampanii prezydenckiej, który powstał na podstawie monitoringu serwisów informacyjnych i audycji publicystycznych głównych nadawców telewizyjnych. Podczas spotkania przewodnicząca KRRiT, Agnieszka Glapiak, wskazała na „poważne deficyty w wypełnianiu misji publicznej” przez TVP w likwidacji. Przedwyborcze wydania „19.30” – programu z założenia informacyjnego – według szefowej Rady miały „charakter jednostronny i była tubą propagandową jednego kandydata; pozostali stanowili tło kampanii”.
– Monitoring był prowadzony od 18 marca do 2 czerwca tego roku. Analizie poddano ponad 280 wydań serwisów informacyjnych oraz 32 audycje publicystyczne telewizji TVP w likwidacji, TVN, Polsat i TV Republika. Mówię o tym tak dokładnie, by podkreślić, iż raport ten jest bez zarzutu pod względem metodologicznym, jest rzetelny i wyjątkowo solidny. Przy tym jest to bardzo solidny dokument, liczy prawie 200 stron. Formułowane na jego podstawie oceny są więc z całą pewnością wiarygodne. Raport wykazał, że relacjonowanie kampanii prezydenckiej w większości badanych mediów było sprzeczne ze standardami etyki dziennikarskiej – podkreśliła dr Jolanta Hajdasz.
KRRiT zwróciła uwagę, że w głównych serwisach informacyjnych trzech największych nadawców dominował pozytywny przekaz dotyczący Rafała Trzaskowskiego.
– Potwierdzają to dane procentowe : 92,5 proc. w programie „Fakty” TVN, 63,6 proc. w programie „19.30” Telewizji Polskiej w likwidacji i 53,2 proc. w „Wydarzeniach” Polsatu. Z kolei Telewizja Republika w 80 proc. swoich materiałów promowała Karola Nawrockiego. Pozostali kandydaci byli marginalizowani i nie otrzymywali porównywalnego czasu antenowego. Jak wynika z raportu, w programach informacyjnych TVP i TVN nie odnotowano żadnego pozytywnego materiału dotyczącego Karola Nawrockiego. Podkreślam – żadnego. Dla wiarygodności obu tych stacji jest to wynik wręcz dyskwalifikujący je jako rzetelnych nadawców. W sztandarowym programie informacyjnym Telewizji Polskiej w likwidacji, czyli w programie „19.30”, dostrzegano praktycznie tylko dwóch kandydatów – pozytywnego Rafała Trzaskowskiego i negatywnego Karola Nawrockiego; pozostali byli całkowicie marginalizowani. Karol Nawrocki był konsekwentnie przedstawiany w sposób negatywny, przy użyciu silnie emocjonalnych i oceniających sformułowań, był przedstawiany jako człowiek kontrowersyjny, z wielkimi problemami i jako kłamca, jednocześnie Rafał Trzaskowski był pokazywany jako kompetentny erudyta, doświadczony i wiarygodny – zwróciła uwagę prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Monitoring ujawnił także, że ponad 80 proc. analizowanych treści TVP w likwidacji nie spełniało kryteriów obiektywizmu dziennikarskiego, a w ponad 90 proc. przypadków odnotowano subiektywne opinie i komentarze dziennikarzy.
W raporcie KRRiT zwrócono również uwagę, że niewyjaśnione wątki dotyczące m.in. źródeł zagranicznego finansowania kampanii oczerniającej niektórych kandydatów oraz na niejasną rolę TVP w organizacji debaty prezydenckiej w Końskich.
– Chcę podkreślić, że wyjaśnienie tych dwóch ostatnich kwestii jest wyjątkowo ważne dla rozumienia mechanizmu przebiegu aktualnych kampanii wyborczych w naszym kraju. Konieczne jest wyjaśnienie w jaki sposób i za pośrednictwem jakich podmiotów transferowane są z zagranicy do Polski pieniądze na nielegalne czy legalne finansowanie kampanii wyborczych. W tym roku mieliśmy bowiem do czynienia z wyjątkowo brutalną, manipulacyjną kampanią w mediach społecznościowych, gdy w spotach reklamowych pod pozorem promowania samego wzięcia udziału w wyborach dyskredytowano wyborców o poglądach prawicowych i konserwatywnych. Byli ono przedstawiani jako ludzie niezrównoważeni, nierozgarnięci i zacofani. Kto naprawdę to finansował, kto, kiedy i komu zlecił te kampanie? To kluczowe pytania, by poznać, kto chce mieć wpływ na nasze wyborcze decyzje i jakie sumy na to przeznacza – zaznaczyła dr Jolanta Hajdasz.
Dziennikarka wyraziła żal, że w monitoringu KRRiT nie wzięto pod uwagę programu „Informacje dnia”, bowiem – jak podkreśliła – są one przykładem dziennikarskiego profesjonalizmu.
za:www.radiomaryja.pl