Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Obóz władzy realizuje polityczną zemstę.

Min. W. Żurek przekazał do Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu Z. Ziobrze, a także o jego zatrzymanie i aresztowanie 

„Koalicja 13 grudnia” realizuje polityczny atak na Zbigniewa Ziobrę. Szef MS, prokurator generalny Waldemar Żurek przekazał do Sejmu wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie b. ministra sprawiedliwości, posła PiS Zbigniewa Ziobry do odpowiedzialności karnej – poinformowała we wtorek rzecznik PG prok. Anna Adamiak. Sprawa dotyczy śledztwa ws. Funduszu Sprawiedliwości.

Wniosek Prokuratura Generalnego – jak poinformowała prok. Anna Adamiak – dotyczy także zatrzymania i aresztowania Zbigniewa Ziobry. Prok. Adamiak na konferencji prasowej przekazała, że prokurator prowadzący śledztwo ws. Funduszu Sprawiedliwości „ustalił w oparciu o dowody, że Ziobro założył i kierował zorganizowaną grupę przestępczą”.

    – Prokurator przyjął dostatecznie uzasadnione podejrzenie popełnienia przez pana Zbigniewa Ziobro przestępstwa z artykułu 258, paragraf 3 Kodeksu Karnego, to jest założenia i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą – podkreśliła.

Warto jednak podkreślić, że działania ministra Waldemara Żurka budzą poważne wątpliwości co do ich bezstronności i motywacji. Eksperci wskazują, że rządy Donalda Tuska wykorzystują instytucje państwowe, w tym prokuraturę, do realizacji celów politycznych wobec opozycji.

Dziennikarz Republiki kontra rzeczniczka Żurka. Co odpowiedziała?! 

Prokuratura Waldemara Żurka wciąż zajmuje się "rozliczaniem" sprawy Funduszu Sprawiedliwości. Problem w tym, że kiedy pojawiają się konkretne pytania - odpowiedzi nie ma. 

Prok. Anna Adamiak, rzeczniczka prokuratura generalnego poinformowała dziś, że Waldemar Żurek, szef MS skierował do marszałka Sejmu Szymona Hołowni wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie Ziobry do odpowiedzialności karnej, a także o jego zatrzymanie i aresztowanie.

Sprawa ma odnosić się do domniemanych nieprawidłowości w wydatkowaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości. Zgodnie z przekazem rzeczniczki Prokuratury Krajowej, Zbigniew Ziobro – pełniąc funkcję ministra sprawiedliwości – miał założyć i kierować zorganizowaną grupą przestępczą, która przywłaszczyła ponad 150 milionów złotych z tego funduszu.

Dlatego - na konferencji prasowej o szczegóły pytał nasz dziennikarz - Michał Gwardyński.

Michał Gwardyński, Republika: Czy koła gospodyń wiejskich i OSP będą musiały oddawać te środki np. naczynia bądź wozy strażackie - skoro są elementem przestępstwa? Czy ten materiał zostanie zabezpieczony? 

Prok. Anna Adamiak: Ja wiem, że Pan chce chwycić za serce odbiorców, który oglądają tę konferencję, natomiast proszę nie wprowadzać pewnego zmieszania informacyjnego. Nie mogę powiedzieć, że te środki będą odbierane, aczkolwiek chcę powiedzieć, że w ramach prowadzonego postępowania, takie osoby były przesłuchiwane.

Michał Gwardyński, Republika: Czyli może być sytuacja, że wóz strażacki zostanie zabezpieczony np. jako matariał dowodowy przez prokuraturę? Nie wyklucza Pan tego? 

Prok. Anna Adamiak: Panie redaktorze... Ale na czym by miało polegać to przestępstwo? 

Michał Gwardyński, Republika: Skoro te pieniądze miały być wydatkowe w sposób niewłaściwy, bo takie są m.in. zarzuty do Zbigniewa Ziobry, a były przeznaczone na naczynia dla kół gospodyń wiejskich, wozy strażackie, to czy będą one zabezpieczone jako materiał dowodowy? 

Prok. Anna Adamiak: Wchodzi Pan już w szczegóły. Nie dam się złapać w tę pułapkę, ponieważ to prokuratur decyduje o tym, co należy zabezpieczyć w postępowaniu, co stanowi dowody. Pan może tu formułować swoje oceny, takie jest jego prawo, ale z tego co wiem, to postępowanie odnośnie Fundusz Sprawiedliwości toczy się już 1,5 roku i do żadnego takiego zabezpieczenia nie doszło. 

Rządzący wciąż dążą do likwidacji CBA 

Koalicja rządząca nie rezygnuje z likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Projekt ustawy w tej sprawie został skierowany do Biura Legislacyjnego Sejmu.

Pierwotnie rządzący chcieli, aby CBA przestało istnieć 1 lipca br., jednak propozycja nie trafiła do parlamentu, bo prezydent Andrzej Duda zapowiadał, że zawetuje taką ustawę. Teraz nowy, uzupełniony tekst – po przyjęciu go ponownie przez członków rządu – został przesłany do Sejmu. Poza przesunięciem daty zakończenia działalności Biura na 1 maja 2026 r. podstawowe treści projektu ustawy pozostały bez zmian.

Likwidacji CBA sprzeciwia się opozycja. Poseł Jan Mosiński z Prawa i Sprawiedliwości mówi, że mogłoby to osłabić skuteczność walki z korupcją oraz ograniczyć nadzór nad działaniami polityków.

    – CBA wypełniało i wypełnia swoje zadania. Posiada w swoich szeregach wspaniałych specjalistów, funkcjonariuszy, pracowników administracji. Ze zdziwieniem odbieram tego typu informacje ze strony „koalicji 13 grudnia”, że trzeba zlikwidować CBA, przenieść ją do innych struktur w ramach innych funkcjonujących służb. To osłabianie wewnętrznego bezpieczeństwa państwa, walki z korupcją, ścigania przestępstw. To działanie nie powinno mieć miejsca, ale ktoś boi się CBA i w tym zakresie chce coś zmieniać prawnie oraz organizacyjnie. Mam nadzieję, że to się nie uda. Nawet gdyby miało to przejść ścieżkę legislacyjną przez polski parlament, jest jeszcze prezydent Karol Nawrocki – mówi poseł Jan Mosiński.

Według rządowego projektu zadania likwidowanego CBA miałyby zostać przeniesione do Policji, w której ma powstać Centralne Biuro Zwalczania Korupcji oraz do wzmocnionej Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Krajowej Administracji Skarbowej.

Jakub Pilarek: Okoliczności kierowania wniosku o uchylenie immunitetu Z. Ziobro wskazują na polityczne tło sprawy

Dziennikarz Radia Wnet Jakub Pilarek wskazuje, że prokuratura od dawna ma pełną wiedzę o Funduszu Sprawiedliwości. „Nastały czasy radykała Waldemara Żurka i zapadła decyzja polityczna ws. immunitetu”.

We wtorek Prokuratura Krajowa poinformowała o skierowaniu do Sejmu wniosku o uchylenie immunitetu posła Zbigniewa Ziobro przede wszystkim w związku z domniemanymi nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości. Wg śledczych Ziobro miał stać na czele zorganizowanej grupy przystępczej.

W rozmowie z Magdaleną Uchaniuk dziennikarz Radia Wnet Jakub Pilarek zwraca uwagę, że sprawa Funduszu Sprawiedliwości oparta jest przede wszystkim na aktach.

    To nie jest postępowanie, w którym trzeba kogoś rozpracowywać, przeprowadzać obserwacje. To są dokumenty, które prokuratura ma od dłuższego czasu. Na ich podstawie kierowany był wniosek u uchylenie immunitetu Marcina Romanowskiego. Trudno więc zrozumieć, dlaczego tak długi trwało formułowanie wniosku o uchylenie immunitetu Zbigniewowi Ziobro?  – dziwi się Pilarek.

Dziennikarz stawia tezę, że o skierowaniu wniosku przesądził nie materiał dowodowy, a kwestie polityczne.

    Nastały czasy ofensywnego radykała Waldemara Żurka i zapadła decyzja, że materiał dowodowy, który wcześniej był przez prokuraturę uznawany za niedostateczny do kierowania wniosku, nagle w cudowny sposób stał się wystarczający. Takie to sprawia wrażenie – ocenia Jakub Pilarek.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk przypomina, że przypisanie Zbigniewowi Ziobro kierowania zorganizowaną grupą przestępczą to trick, który prokuratura już wcześniej zastosowała wobec Marcina Romanowskiego.

    Takie grupy to struktury ukryte, typowe dla zwykłych „bandziorów”. Grupa przestępcza złożona z urzędników, którzy operują na oficjalnych dokumentach – nikt tu przecież nie przetrzymywał pieniędzy w piwnicy – ma się nijak do tej kategorii – dodaje dziennikarz.

Kaczyński: Z punktu widzenia prawnego, zarzuty dla Z. Ziobry to po prostu brednie 

Na dzisiejszej konferencji prasowej Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak odnieśli się do zarzutów stawianych przez prokuraturę Waldemara Żurka, Zbigniewowi Ziobro.

Prezes PiS wskazywał, że jeżeli chodzi o charakter zarzutów, które są stawiane ministrowi Zabrze to one wpisują się w modus operandi który przyjęła obecna władza.

    Nikt nie jest dziś w stanie udowodnić tego, że ktoś z naszej partii rzeczywiście kradł i wzbogacał się nielegalnie. Jeżeli ktoś przekazuje pieniądze z budżetu państwa na jakieś zakupy, to jest to dziś zdaniem prokuratury przywłaszczenie i stąd wzięło się to 150 milionów złotych, o które oskarża się Zbigniewa Ziobro. A wiadomo, że przecież prokurator generalny miał prawo przesunąć pieniądze z rachunku bankowego dla służb na zakup pegasusa. Ponieważ było on niezbędny do walki z przestępczością zorganizowaną.

Jarosław Kaczyński wskazywał, że to co się dzieje, przypomina taką sytuację, że władza pokazuje iż ktokolwiek podniesie nad nią rękę, to zostanie bardzo surowo ukarany.

    Ponieważ to wszystko, co zarzuca się w tej chwili ministrowi w Ziobrze musiałoby doprowadzić do bardzo dużego wieloletniego wyroku skazującego, ale z punktu widzenia prawnego, są to po prostu brednie - podkreślał prezes PiS.

Zdaniem Mariusza Błaszczaka stawiane zarzuty są skrajnie absurdalne i nie mają realnego uzasadnienia w faktach.

    One moim zdaniem mają odsunąć uwagę opinii publicznej od problemów tej władzy i jej nieudolnego działania. Dlatego szuka się wszelkich sytuacji, aby odwracać tę uwagę. Tak jest też m.in. ze sprawą sprzedaży działki przy CPK. W tej sprawie prokuratura i KOWR nie mówią prawdy, zatajając ważne informacje - podkreślał Błaszczak.

za:tvrepublika.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.