Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

„Łatwo jest zniszczyć, trudniej odbudować”. Prof. Janusz Kawecki o tych, którzy zawodzą publiczne zaufanie

W sobotnio-niedzielnym (12-13.07.2025) wydaniu „Naszego Dziennika” ukazał się artykuł prof. Janusza Kaweckiego, wcześniej członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, a także publicysty i felietonisty związanego z Telewizją Trwam, Radiem Maryja i „Naszym Dziennikiem”, w którym analizuje on postawy przedstawicieli zawodów, w których opinia publiczna powinna móc pokładać zaufanie, a którzy to zaufanie drastycznie zawodzą.

Prof. Janusz Kawecki przygląda się dwóm grupom zawodowym, mianowicie adwokatom, którzy – zgodnie z polskim prawem – pełnią zawód zaufania społecznego, oraz dziennikarzom, którzy, choć formalnie do tej grupy nie przynależą, to ze względu na siłę oddziaływania, jakie mają na społeczeństwo, szczególnie powinni dbać o swoją postawę moralną i etyczną, a także profesjonalizm w pracy.

Swojej analizie poddaje prof. Kawecki czas kampanii wyborczej przed głosowaniem w tegorocznych wyborach prezydenckich, a także okres bieżący, już po ogłoszeniu wyników wyborów, w których zwyciężył dr Karol Nawrocki.

„Kampania wyborcza została rozpoczęta stosunkowo wcześnie, a stosowane w niej metody z każdym miesiącem stawały się coraz bardziej ostre. Szczególnie wiele narzędzi w walce wyborczej mieli do dyspozycji – i jeszcze poszerzali to swoimi decyzjami – aktualnie rządzący. Z premedytacją tworzyli i stosowali narzędzia – zarówno te legalne, jak i nielegalne. Taka nierówność w dostępie do narzędzi jest szczególnie odczuwalna podczas kampanii wyborczej. Odnotowywały to nawet mniej lub bardziej wiarygodne sondaże. Stąd strona zamierzająca ‘domknąć’ system włączyła do walki wyborczej najbardziej agresywnych popleczników, których rekrutowała właśnie z wybranych przeze mnie grup zawodowych: prawników i dziennikarzy”, ocenia prof. Kawecki. „Nawet kiedy wyborcy wyrazili już swoje stanowisko, a wynik wyborów okazał się nie być zgodny z oczekiwaniami chcących ‘domknąć’ system zarządzania krajem, podjęte zostały próby kompletnego zdestabilizowania systemu zarządzania Polską. I właśnie oprócz polityków dominujący jest w tym procederze udział osób ze środowiska prawniczego i dziennikarskiego”, zauważa były członek KRRiT.

Jak się okazuje, oba środowiska miały i mają swoich reprezentantów, którzy wyprzedzają innych w swoich niszczących działaniach, nie spotykających się – niestety – z właściwą reakcją odpowiednich władz. Prof. Kawecki zdecydował się zanalizować przykłady dwóch konkretnych osób z obydwu grup.

„Prawdą jest, że w środowisku prawniczym występuje wiele osób, które do roli takiego ‘reprezentanta’ mogłyby pretendować. Wybierając mec. Romana Giertycha, uwzględniłem wielką eskalację jego destrukcyjnych inicjatyw, stosunkowo łatwe ich przenoszenie do fazy realizacyjnej dzięki powiązaniom z obecnie rządzącymi i widoczne zamiary ‘rozhuśtywania’ nastrojów społecznych przy jednoczesnym występowaniu w środowisku skupiającym osoby wykonujące zawód zaufania publicznego.

Wśród dziennikarzy do roli ‘reprezentanta’ tej grupy zawodowej kwalifikuje się wiele osób. Ze względu na szkodliwość działań oraz zasięg oddziaływania mediów, w których ów ‘reprezentant’ pracuje, wybrałem red. Dorotę Wysocką-Schnepf”, pisze prof. Kawecki.

Jak zwraca uwagę autor analizy, informacji o działalności Romana Giertycha jest w mediach mnóstwo, dlatego też nie jest możliwe omówienie ich wszystkich.

„W wystąpieniach tego adwokata wyraźnie rysuje się zamiar wywołania sensacji (np. zarzut fałszowania wyników wyborów i upowszechnianie tego bez uwzględnienia procedur obowiązujących wobec zarzutów tego rodzaju), użycie absurdalnych wręcz zarzutów wobec różnych środowisk (np. wobec członków komisji wyborczych, a nawet przy tej okazji oskarżanie z nazwiska kapłana zasłużonego dla Polski i Polaków)”, pisze prof. Kawecki.

„Adwokat, który przynależy organizacyjnie do środowiska wykonującego zawód zaufania publicznego (izba adwokacka), powinien stosować się do wymagań zapisanych w obowiązującym członków Kodeksie etyki adwokackiej. Poczynając od § 1, w kodeksie jest wiele zapisów dotyczących obowiązków adwokata w odniesieniu do przestrzegania przez niego norm etycznych i godności zawodu adwokackiego. Odnoszą się one nie tylko do kontaktów z sądem albo klientem. W § 17 tego kodeksu czytam np.: ‘Adwokat, mając zagwarantowaną przy wykonywaniu czynności zawodowych wolność słowa, powinien zachować umiar, współmierność i oględność w wypowiedziach […], a nadto w wypowiedziach publicznych, aby nie uchybić zasadzie godności zawodu’. Ponadto niechybnie od zawodów zaufania publicznego, a od przedstawicieli zawodów prawniczych w szczególności, powinniśmy wymagać szczególnej dbałości o słowo mówione i pisane, które powinno być wyważone i przedstawiane w sposób niepowodujący napięć i podziałów społecznych. Wystarczy tylko przyłożyć upowszechniane przez niego oskarżenia, zarzuty i często skrajne osądy tego ‘reprezentanta’ zawodu oraz opisy rezonansu społecznego, jaki one wywołują, do sformułowań Kodeksu etyki adwokackiej, aby przekonać się, jak bardzo wszystko to godzi w godność zawodu, narusza zaufanie społeczne do członków izby adwokackiej”, zauważa prof. Kawecki.

Jak na takie postępowanie adwokata reaguje np. Naczelna Rada Adwokacka? Jak informuje prof. Janusz Kawecki, nie spotkał się on z taką reakcją. „Jeśli nawet NRA albo władze właściwej izby adwokackiej nie wypowiedziały się na ten temat i nie chcą bronić godności zawodu, to przecież każdy z członków izby powinien skorzystać z zapisów podanych w § 5 kodeksu. Tam wręcz zobowiązuje się każdego członka do współdziałania w przestrzeganiu zasad etyki adwokackiej i strzeżenia godności zawodu. Kodeks nadaje mu uprawnienia ‘do zwrócenia uwagi koledze naruszającemu powyższe zasady’. Jeśli w opinii publicznej pojawia się wiele głosów wyrażających zdumienie, że adwokat jest pomysłodawcą opracowania protestu wyborczego i zachęca wyborców do udziału w akcji wysyłania tzw. giertychówek do Sądu Najwyższego, jeśli potem dowiaduje się, że owe wzory nie spełniają wymagań formalnych i przesłane prawie 50 tysięcy przesyłek Sąd Najwyższy pozostawia bez dalszego biegu, to środowisko zawodowe powinno podjąć działanie w obronie godności zawodu. U każdego, do kogo docierają tego rodzaju informacje (a są one szeroko upowszechniane w mediach), budzą się wątpliwości nie tylko odnośnie do postawy etycznej osoby tak działającej, ale również co do wiedzy i umiejętności zawodowych członka izby. Na pewno nie pomaga to w utrzymaniu zaufania obywateli do tego zawodu, a wręcz przeciwnie: działa przeciw godności adwokatury”, tłumaczy prof. Kawecki i dla przykładu przypomina działanie NSA w 2020 roku, kiedy to organizacja zareagowała na formę i miejsce zatrzymania adw. Romana Giertycha przez CBA. „I dobrze, że o ten wizerunek i o tę godność dbał samorząd adwokacki. Szkoda tylko, że to działanie wybiórcze”, podsumowuje prof. Kawecki.

Z kolei Dorota Wysocka-Schnepf, jak przypomina prof. Kawecki, została „nagrodzona” przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich „Hieną Roku”, czyli antynagrodą przyznawaną za wykonywanie złej, nieakceptowalnej i naruszającej standardy dziennikarstwa pracy. „Wyróżnienie” otrzymała ona wspólnie z red. Grzegorzem Nawrockim za audycję pt. „Czy PiS odpowie za finansowanie Rydzyka”, wyemitowaną przez TVP SA w likwidacji w ramach cyklu programów zatytułowanego „Niebezpieczne związki”. „Było wielu kandydatów do tej antynagrody, bo dziennikarstwo zeszło na psy – mówię to z całą odpowiedzialnością. W tym przypadku przeważyło to, że działalność tej dwójki dziennikarzy jest niezwykle szkodliwa” – tłumaczył Rzecznik Dyscyplinarny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich; natomiast na dyplomie „Hieny Roku 2024” napisano: „Naruszyli prawie wszystkie zasady, jakich w cywilizowanym świecie winni przestrzegać dziennikarze. Są one zapisane w polskiej i międzynarodowej karcie etyki dziennikarskiej. Dziennikarstwo jest służbą społeczeństwu. Autorzy programu zlekceważyli obowiązek szacunku dla prawdy i prawo opinii publicznej – odbiorców telewizji do poznania prawdy. Autorzy nie zachowali zasady rzetelności w zbieraniu i publikowaniu informacji oraz prawa do bezstronnego komentowania. Program zbudowali na rzekomych faktach, które w rzeczywistości nie miały miejsca. Nie podali też żadnych źródeł swoich informacji”. Jak przypomina prof. Kawecki, również KRRiT negatywnie oceniła tą audycję i wezwała TVP SA w likwidacji do zaprzestania emitowania takich materiałów, jednak wezwanie to zostało zlekceważone. Po emisji kolejnego „dzieła” red. Wysockiej-Schnepf stacja została ukarana przez KRRiT karą finansową.

Jednak nawet i to nie spowolniło kariery dziennikarki wyróżnionej „Hieną Roku”; Wysocka-Schnepf przygotowywała dla TVP kolejne materiały. „Z treści tam przekazywanych, z doboru rozmówców, ze wspierania ich swoimi dopowiedzeniami wynika, że ich twórczyni pogłębia podziały w społeczeństwie, podjudza, stosuje metody propagandy w stylu komunistycznym”, ocenia prof. Janusz Kawecki i przypomina protesty, jakie wystosowały komitety wyborcze przed debatą prezydencką, którą miała prowadzić Wysocka-Schnepf, a także wyemitowany na żywo protest Krzysztofa Stanowskiego już w trakcie samej debaty.

„Nadawca publiczny na te działania obronne w sprawie zawodu dziennikarza prowadzone przez SDP i samych dziennikarzy reaguje wręcz przeciwnie. W kolejnych wyemitowanych rozmowach przedstawia specjalnie zaproszonych gości, którzy przykładowo wykazują się ‘kompletnym odlotem’ i wygadują farmazony, niekiedy nawet groźnie brzmiące (por. rozmowa z Danielem Olbrychskim), snują swoje teorie spiskowe w sprawie rzekomego sfałszowania wyborów prezydenckich przez opozycję i bezzasadnie uderzają w wielotysięczną rzeszę członków obwodowych komisji wyborczych (rozmowy z mec. Romanem Giertychem)”, konstatuje były członek KRRiT.

Na zakończenie swojego tekstu prof. Janusz Kawecki przywołuje słowa św. Jana Pawła II.

„To było w Kielcach, podczas czwartej pielgrzymki do Polski w 1991 roku. Jan Paweł II wskazał m.in. na ważny drogowskaz: ‘Łatwo jest zniszczyć, trudniej odbudować. Zbyt długo niszczono! Trzeba intensywnie odbudowywać! Nie można dalej lekkomyślnie niszczyć!’. Jakże prawdziwe i potrzebne są również teraz te drogowskazy. Do źródeł z ich opisem powinni sięgać szczególnie ci, na których spoczywa większa odpowiedzialność za losy Narodu i Ojczyzny. Taka jest potrzeba chwili”.

za:bialykruk.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.