PKW: rząd nie ma podstaw do odwołania komisarzy - „To autonomiczna decyzja Komisji”
Państwowa Komisja Wyborcza ostro odrzuciła wniosek Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, poparty przez ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, o odwołanie 44 komisarzy wyborczych. Przewodniczący PKW prof. Sylwester Marciniak podczas posiedzenia stwierdził, że
„nie ma przesłanki ustawowej” pozwalającej na takie działanie, a ewentualne zmiany personalne mogą być podejmowane wyłącznie przez PKW i wyłącznie w przypadkach przewidzianych w Kodeksie wyborczym.
MSWiA, po wystąpieniu szefa resortu sprawiedliwości, wnioskowało o odwołanie komisarzy, którzy mieli „czynnie popierać wybór sędziów do tzw. neoKRS” lub brać udział w procedurach nominacyjnych. PKW przypomniała jednak literalne brzmienie art. 166 § 3–4 Kodeksu wyborczego: komisarzy powołuje PKW (na wniosek MSWiA), a odwołuje ich przed upływem kadencji wyłącznie w razie niewykonywania lub nienależytego wykonywania obowiązków. „Przepisy nie przewidują, by minister miał prawo składać wniosek o odwołanie komisarza z innych przyczyn” – podkreślił Marciniak.
Przewodniczący zwrócił też uwagę, że komisarz nie musi być sędzią; w gronie stu urzędników są również prawnicy innych zawodów (m.in. adwokaci). Jeśli zaś ktoś kwestionuje apolityczność sędziów, to – jak wskazał – istnieją odrębne tryby dyscyplinarne właściwe dla władzy sądowniczej.
„To oni przeprowadzili wszystkie ostatnie wybory”
PKW zaznaczyła, że wskazywani przez rząd komisarze przeprowadzali wszystkie elekcje od 2023 r. – parlamentarne, samorządowe, do Parlamentu Europejskiego oraz prezydenckie. „To kiedy wcześniej nie dawali rękojmi?” – pytał retorycznie Marciniak, oceniając, że próba zbiorowego podważenia pracy komisarzy „in gremio” jest niedopuszczalna.
Przewodniczący dodał, że decyzje o ewentualnych zmianach muszą mieć charakter autonomiczny, wolny od nacisków władzy wykonawczej, partii czy komitetów wyborczych. Wspomniał też historyczną analogię: w PRL „brak rękojmi” bywał pretekstem do odwoływania sędziów po stanie wojennym – „do tego nie powinniśmy wracać”.
Zgoda ponad podziałami w PKW
Co znamienne, argumentację o koniecznej niezależności organów wyborczych poparli także członkowie PKW wskazani przez partie rządzące. Prof. Ryszard Balicki stwierdził, że na rządowe pismo „wypada podziękować i tyle”, a PKW oceni sprawę według własnych kryteriów. Mec. Arkadiusz Pikulik podkreślił, że „to temat do dyskusji, ale nie pod presją polityków”. PKW zapowiedziała przekazanie rządowi pisemnej odpowiedzi oraz wewnętrzną ocenę pracy poszczególnych komisarzy w oparciu o przepisy.
Tymczasem komisarze wymienieni w piśmie resortu sprawiedliwości skierowali do PKW list sprzeciwu, wskazując gwarancyjny charakter kadencji i ryzyko niebezpiecznego precedensu godzącego również w autonomię samej Komisji.
www.fronda.pl
za:www.fronda.pl/a/PKW-rzad-nie-ma-podstaw-do-odwolania-komisarzy-To-autonomiczna-decyzja-Komisji,247381.html