Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym poświęcony chrześcijanom w Nigerii
W drugą niedzielę listopada Kościół katolicki obchodzi Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym. W tym roku będzie przebiegał pod hasłem „Bądźmy głosem prześladowanych w Nigerii”. Zebrane fundusze trafią na wsparcie chrześcijan w tym kraju.
„Między styczniem 2023 r. a lipcem 2025 r. Nigeria doświadczyła gwałtownego wzrostu przemocy motywowanej religijnie. Zbrojne ugrupowania, jak Boko Haram, Islamskie Państwo w Prowincji Afryki Zachodniej (ISWAP) oraz radykalne milicje pasterzy Fulanich, regularnie atakują wsie, kościoły i duchownych. Według raportów od początku 2023 do połowy 2025 r. zginęło ponad 7 tys. chrześcijan, a ponad 7800 zostało uprowadzonych. W stanach Plateau i Benue tysiące ludzi musiało opuścić swoje domy, a setki zostały zabite – w tym ponad 1100 chrześcijan i 20 duchownych tylko w ciągu jednego miesiąca po zaprzysiężeniu nowego prezydenta w 2023 roku” – zwróciła uwagę polska sekcja papieskiego stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKWP).
W komunikacie przekazanym PAP stowarzyszenie zaznaczyło, że „Nigeria potrzebuje nie tylko pomocy materialnej, ale przede wszystkim modlitwy i pamięci”.
Poinformowano, że w ramach obchodów Dnia Solidarności z Kościołem Prześladowanym w sobotę odbędzie się msza w intencji prześladowanych chrześcijan o godz. 13.30 na Jasnej Górze. Z kolei w niedzielę liturgia będzie sprawowana o godz. 7.00 w sanktuarium Bożego Miłosierdzia, a o godz. 12.30 w sanktuarium św. Jana Pawła II.
„W Nigerii żyje ponad 220 mln osób. Mimo ogromnych zasobów naturalnych ponad 40 procent społeczeństwa żyje w ubóstwie. Przemoc, prześladowania religijne i brak bezpieczeństwa dotykają codziennie miliony ludzi” – zaznaczyło PKWP.
W związku z XVII Dniem Solidarności z Kościołem Prześladowanym Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie przygotowało materiały duszpasterskie: wprowadzenie do mszy św., propozycję kazania dla dorosłych, kazanie dla dzieci, modlitwę powszechną i propozycję ogłoszeń.
Pomoc Kościołowi w Potrzebie (Kirche in Not) pomaga katolikom w 140 krajach. Zakres pomocy obejmuje: ewangelizację w mediach, kształcenie teologiczne, apostolat biblijny, pomoc duszpasterską, katechezę, stypendia mszalne, środki transportu i pomoc budowlaną. Organizację założył w 1947 r. holenderski norbertanin o. Werenfried van Straaten (1913-2003).
Od 2009 r. Sekcja Polska PKWP przy aprobacie Konferencji Episkopatu Polski organizuje Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym. Zainicjowała również wydanie publikacji „Prześladowani i zapomniani. Raport o prześladowaniu chrześcijan”. Wydała też „Wierzę. Mały katechizm katolicki” i przetłumaczoną na 176 języków książkę dla dzieci „Bóg przemawia do swoich dzieci: wybrane teksty z Biblii”.
Nie możemy ich zostawić samych
Ks. Jan Żelazny, dyrektor polskiej sekcji Pomocy Kościołowi w Potrzebie, przypomina, że sytuacja chrześcijan w Nigerii z roku na rok staje się coraz trudniejsza:
„Nasz opublikowany kilka tygodni temu w języku angielskim raport o wolności religijnej pokazuje, że sytuacja stale się pogarsza. Wśród krajów, w których rośnie zagrożenie dla chrześcijan, Nigeria zajmuje jedno z czołowych miejsc”.
Nigeria, położona w regionie Sahelu, od lat zmaga się z działalnością islamistycznych ugrupowań terrorystycznych, ale też z wysokim poziomem przestępczości zorganizowanej. Jak podkreśla ks. Żelazny, to kraj, gdzie płaci się najwyższą cenę za bycie chrześcijaninem.
„Porwania, tortury, pobicia i gwałty nie kończą się w chwili uwolnienia ofiar. Cierpienie trwa długo po tym, jak znikają fizyczne rany. Pomoc Kościołowi w Potrzebie stara się być tam w imieniu naszych współbraci. To właśnie dlatego organizujemy Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym – by nieść pomoc humanitarną, duchową i specjalistyczną tym, którzy jej najbardziej potrzebują” – mówi duchowny.
„Chrześcijańskie rodziny w Nigerii są bardzo liczne. To ludzie, którzy naprawdę kochają swoje dzieci. Ich największym lękiem jest pytanie o przyszłość: jaką przyszłość możemy zapewnić naszym dzieciom?” – dodaje kapłan.
Ks. Żelazny nieprzypadkowo przypomina również słowa Tertuliana: „Krew męczenników jest nasieniem nowych chrześcijan”. Nigeria to kraj, w którym ginie najwięcej chrześcijan na świecie, ale też kraj, gdzie procentowo notuje się największą liczbę powołań kapłańskich.
Nie tylko Nigeria
Z podobną tragedią mierzą się chrześcijanie w innych krajach Afryki Zachodniej. O swoich doświadczeniach opowiada bp Janusz Ostrowski, biskup pomocniczy archidiecezji warmińskiej i członek Komisji KEP ds. Misji, który od lat zna realia misji w tym regionie.
„Przybyłem do Togo w 1999 roku. Wtedy sytuacja Kościoła wyglądała zupełnie inaczej niż dziś. Można było swobodnie podróżować po całym kraju, prowadzić duszpasterstwo, a relacje między chrześcijanami i muzułmanami były bardzo dobre. Wspólnoty różnych religii żyły obok siebie w pokoju, wzajemnie sobie pomagając” – wspomina biskup.
Z biegiem lat jednak sytuacja zaczęła się zmieniać. Z krajów Bliskiego Wschodu i Arabii Saudyjskiej zaczęły napływać wpływy ideologiczne, które doprowadziły do radykalizacji części wspólnot muzułmańskich.
„Kiedy po 20 latach ponownie odwiedziłem Togo, zwłaszcza jego północne rejony, sytuacja była już zupełnie inna. Wojsko musiało interweniować, pojawiały się coraz częstsze napady i morderstwa. W 2019 roku odwiedziłem również polskich misjonarzy w sąsiednim Burkina Faso. Północna część kraju była już wtedy praktycznie niedostępna. Misjonarzom zalecano opuszczenie tych terenów z powodu porwań, rabunków i zabójstw” – mówi bp Ostrowski.
Hierarcha przywołuje też osobiste, wstrząsające wspomnienie:
„Kilka dni po moim przejeździe trasą do stolicy Burkina Faso zatrzymano tam misjonarza, hiszpańskiego salezjanina. Wyprowadzono go z samochodu i zastrzelono na miejscu. To był człowiek, który przez dziesięciolecia służył w Afryce. Dziś sytuacja w Burkina Faso, podobnie jak w Nigerii, jest dramatyczna. Chrześcijanie są tam traktowani jak ludzie drugiej kategorii”.
Solidarność, która daje nadzieję
„Nie możemy zostawić tych ludzi samotnie. Oni muszą wiedzieć, że są dla nas ważni. Są prawdziwymi świadkami wiary” – apeluje bp Ostrowski.
Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym przypomina, że cierpienie jednego członka Kościoła dotyka całego Ciała Chrystusa. To wezwanie do modlitwy, wsparcia i świadomości, że w wielu miejscach świata za wiarę w Jezusa Chrystusa nadal płaci się najwyższą cenę.
Trump zainterweniuje w Nigerii? Chodzi o prześladowanie chrześcijan
Prezydent USA Donald Trump nie wykluczył w niedzielę użycia siły przeciwko Wenezueli. Amerykański przywódca stwierdził też, że może wysłać wojska lub przeprowadzić ataki w Nigerii, by powstrzymać zabijanie chrześcijan przez dżihadystów.
Trump odniósł się do spekulacji o nadchodzących uderzeniach USA na instalacje wojskowe w Wenezueli podczas rozmowy z dziennikarzami na pokładzie Air Force One w drodze powrotnej do Białego Domu ze swojej posiadłości na Florydzie. Pytany o to, czy ma plany uderzeń na Wenezuelę, prezydent wyśmiał dziennikarkę zadającą to pytanie, twierdząc, że gdyby miał takie plany, nie powiedziałby o nich.
Jak mogę odpowiedzieć na takie pytanie? (…) Kto by to powiedział? Zakładając, że tak, czy powiedziałbym ci to szczerze? „Tak, mamy plany. Mamy. Mamy bardzo tajne plany”. Co to za pytanie? – zżymał się prezydent USA.Zobaczymy, co się stanie z Wenezuelą – dodał jednak.Wskazał przy tym m.in. na rzekomy udział wenezuelskich władz w wysyłanie nielegalnych imigrantów do USA, w tym więźniów i pacjentów szpitali psychiatrycznych.
Jeszcze w piątek pytany, czy doniesienia o tym, że rozważa uderzenia przeciwko Wenezueli, są prawdziwe, prezydent odparł, że nie są. Wcześniej jednak zapowiadał, że USA będą przeprowadzać ataki przeciwko kartelom narkotykowym na lądzie. USA uważają przywódcę tego kraju Nicolasa Maduro za szefa jednego z karteli i stawiają mu zarzuty o takim charakterze. Według „Wall Street Journal” amerykańskie wojsko zidentyfikowało bazy wojskowe, które miały być wykorzystywane przez kartel do przemytu narkotyków.
Trump odniósł się w niedzielę również do swoich poprzednich gróźb interwencji wojskowej w Nigerii. Pytany o to, czy może wysłać tam żołnierzy lub przeprowadzić ataki z powietrza, odparł, że może tak być. Przewiduję wiele rzeczy. W Nigerii zabijają rekordową liczbę chrześcijan, a w innych krajach też jest bardzo źle. Wiecie, że w tej części świata jest bardzo źle. Zabijają chrześcijan i to w bardzo dużych liczbach. Nie pozwolimy na to – zadeklarował.
Trump oskarża władze Nigerii o przyzwolenie na zabójstwa chrześcijan przez dżihadystyczne bojówki.
Wcześniej Nigeria znalazła się ponownie na liście państw obserwowanych przez administrację USA z powodu obaw o zakres wolności religijnej. Wcześniej została z tego samego powodu wpisana na listę za pierwszej kadencji prezydenckiej Trumpa. Rok później usunął ją z niej były demokratyczny prezydent Joe Biden.
Kilka tygodni temu senator USA z ramienia Partii Republikańskiej, Ted Cruz, stwierdził, że w Nigerii dochodzi do „masowych mordów chrześcijan” i zaapelował do Kongresu o uznanie tego kraju za państwo naruszające wolność religijną.
Prezydent Nigerii Bola Ahmed Tinubu oznajmił, że decyzja ta nie odzwierciedla rzeczywistej sytuacji na miejscu – przekazała agencja AP. Nigeryjskie władze od 2010 r. walczą z islamistyczną organizacją Boko Haram, której bojówki terroryzują północną i środkową część kraju, próbując zaprowadzić w całej Nigerii prawo szariatu. Szacuje się, że z ok. 240 mln mieszkańców kraju 53,5 proc. to wyznawcy islamu, a ok. 46 proc. to chrześcijanie różnych wyznań.
„Zapadła cisza”. Poseł alarmuje ws. rzezi chrześcijan w Nigerii
W Sejmie po raz pierwszy od dawna podniesiono temat prześladowań chrześcijan w Nigerii. Poseł Mariusz Krystian mówi o „ludobójstwie, które ginie w ciszy” i apeluje do MSZ o działania.
W Sejmie odbyła się debata dotycząca prześladowań chrześcijan w Nigerii. Głos w tej sprawie zabrał poseł PiS Mariusz Krystian, który zwrócił uwagę, że w polskim parlamencie często mówi się o konfliktach w Strefie Gazy czy Palestynie, ale tragedia chrześcijan w Afryce pozostaje niemal nieobecna w debacie publicznej.
W Nigerii mamy do czynienia z systemowym ludobójstwem motywowanym religijnie. A w polskim parlamencie zapadła na ten temat cisza – mówił Krystian.
Tysiące zamordowanych chrześcijan
Poseł podkreślił, że tylko w pierwszych 220 dniach bieżącego roku zginęło ponad 7 tysięcy chrześcijan, a blisko 8 tysięcy zostało uprowadzonych.
To oznacza około trzydziestu dwóch osób dziennie, które oddają życie za Chrystusa – dodał.
W imieniu Klubu Parlamentarnego PiS Krystian złożył pytanie bieżące do ministra spraw zagranicznych. Odpowiadał wiceminister Władysław Teofil Bartoszewski, który poinformował, że szef MSZ Radosław Sikorski skierował do Komisji Europejskiej monit dyplomatyczny dotyczący sytuacji w Nigerii.
Krystian ocenił to jako pierwszy, pozytywny krok, ale zapowiedział dalsze działania.
Polska posiada instrumenty polityczne i gospodarcze, by naciskać na państwa regionu. Trzeba podnieść tę sprawę w UE, w ONZ i rozważyć przyłączenie się do sankcji, o których mówił Donald Trump – mówił.
Nazywanie rzeczy po imieniu
Krytycznie odniósł się natomiast do słów Bartoszewskiego, który stwierdził, że nie należy używać pojęcia „ludobójstwo”:
Uważam, że Polska, oparta na tradycji chrześcijańskiej, nie może wahać się w nazywaniu rzeczy po imieniu – podkreśla.
Krystian zapowiedział kolejne interpelacje i wnioski.
Z naszej strony będzie mocna presja na MSZ. Nie może się skończyć na słowach – podsumowuje.
za:www.niedziela.pl