Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Raport. Bieda jak „za Tuska” wróciła

Najświeższy „Raport o biedzie” przygotowany przez Szlachetną Paczkę pokazuje ponury obraz polskiej rzeczywistości społecznej. Skrajne ubóstwo dotyka już niemal 2 mln osób, a kolejne 5 mln żyje w ubóstwie relatywnym, balansując każdego dnia pomiędzy podstawowymi potrzebami a narastającymi kosztami życia.

To poziom kryzysu, który wielu ekspertom przypomina sytuację sprzed lat — dokładnie tę, którą Polacy pamiętają z wcześniejszych rządów Donalda Tuska.

Skrajne ubóstwo drugi raz w historii przewyższyło ubóstwo ustawowe. Oznacza to, że ponad milion Polaków żyje w strefie „niewidzialnej biedy” — ich wydatki nie zaspokajają nawet minimum egzystencji, a mimo to formalnie nie kwalifikują się do pomocy społecznej.

Granica skrajnego ubóstwa? Zaledwie 972 zł miesięcznie dla osoby samodzielnie gospodarującej. Wystarczy jeden wydatek medyczny czy nieplanowana awaria w domu, by całkowicie zachwiać takim domowym budżetem. Najbardziej narażone są osoby żyjące z rolnictwa oraz ze świadczeń społecznych. W tej grupie wskaźniki ubóstwa od lat są najwyższe — ponad 11 proc. wśród rolników i ponad 10 proc. wśród osób utrzymujących się z pomocy publicznej. Sytuację dodatkowo pogarsza fakt, że w Polsce żyje ok. 4 mln osób z niepełnosprawnościami, które często ponoszą wyższe koszty życia i opieki.

Szczególnie niepokoją dane dotyczące dostępu do ochrony zdrowia. Aż 78 mln z 523 mln wystawionych recept nie zostało wykupionych, a średni czas oczekiwania na świadczenia zdrowotne osiągnął rekordowe 4,2 miesiąca. Tymczasem dwie najczęstsze przyczyny zgonów — choroby serca i nowotwory — wymagają natychmiastowej diagnostyki.

Warunki mieszkaniowe również pokazują ogromne dysproporcje, bowiem co dwudziesty Polak mieszka w lokalu, który nie spełnia podstawowych standardów – zagrzybienie, przeciekający dach, wilgoć. Dodatkowo aż 1,1 mln osób nie stać na ogrzanie domu, a 5 proc. mieszkań nie ma toalety. To statystyki dramatycznie przypominające realia sprzed dekady.

Jak dalej czytamy, najmocniej cierpią dzieci i seniorzy. Oto w 2024 roku 364 tys. dzieci żyło w skrajnym ubóstwie, a aż jedna trzecia uczniów nie wyjechała na wakacje. W przypadku osób starszych sytuacja jest jeszcze bardziej dramatyczna — co piąty senior doświadcza głodu lub niedożywienia, a ponad 400 tys. osób wegetuje poniżej minimum egzystencji.

Co więcej, liczba tzw. emerytur głodowych (niższych niż minimalna emerytura) wzrosła 18-krotnie w porównaniu do 2011 roku, czyli od początku pierwszych rządów PO–PSL. Zjawisko, które – jak przypominają ekonomiści – nasiliło się właśnie „za poprzedniego Tuska”, dziś wraca z podobną siłą.

Prezes Stowarzyszenia WIOSNA, Joanna Sadzik, podkreśla, że statystyki maskują realną skalę problemu:
„Bogatsi wydają coraz więcej, a biedniejsi nie nadążają. Różnice rosną. Rozwój gospodarczy nie oznacza automatycznie poprawy życia wszystkich”.

Sytuację pogłębia rosnąca liczba osób bezdomnych – oficjalnie ponad 30 tys., a według organizacji pozarządowych nawet 50 tysięcy.

Raport stawia gorzką diagnozę: w kraju należącym do elitarnej grupy 20 najbogatszych państw świata, wciąż setki tysięcy ludzi żyje bez toalety, bez leków, bez ogrzewania i... bez perspektyw. Ignorowanie skali ubóstwa — czy to przez obecny rząd, czy poprzednie rządy Tuska — zawsze kończy się tak samo: wzrostem liczby osób wykluczonych i pogłębiającymi się społecznymi podziałami.

za:www.fronda.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.