Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Zamęt w Trybunale Stanu

Rewolta „demokracji walczącej” dotarła wczoraj do samego serca państwa prawa – Trybunału Stanu. Posiedzenie w sprawie immunitetu prof. Małgorzaty Manowskiej, I prezes Sądu Najwyższego i zarazem sędzi TS, zamieniło się w polityczny spektakl.

Prawo do uczestniczenia w nim miało jedynie trzech sędziów: Piotr Andrzejewski, Piotr Sak oraz Józef Zych.  Na posiedzeniu  w sprawie immunitetu Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego, prof. Małgorzaty Manowskiej, pojawiło się dwanaścioro wyłączonych sędziów. Domagali się dopuszczenia do składu Trybunału i doszło do ostrej wymiany zdań. Sędzia Piotr Andrzejewski zaapelował o spokój i kulturę na sali posiedzeń. – Ja nie jestem przyzwyczajony do politycznych cyrków tutaj. To jest sąd i to Sąd Najwyższy. Proszę się z tym liczyć! – apelował sędzia Piotr Andrzejewski. Sędziowie formalnie wyłączeni w piątek z orzekania postanowili nie uznać tego faktu i spróbowali przejąć prowadzenie posiedzenia.

W spokojnej dotąd instytucji nigdy nie było takich emocji.

    – Proszę doprowadzić mnie jako wiceprzewodniczącego do pana Andrzejewskiego – zażądał Jacek Dubois, zastępca przewodniczącego Trybunału Stanu.

Trybunał Stanu spotkał się w trzyosobowym składzie. Miał zająć się immunitetem Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego, prof. Małgorzaty Manowskiej. O jego uchylenie wnioskuje prokuratura. Na sali pojawiło się też dwanaścioro wyłączonych ze sprawy sędziów Trybunału Stanu.

    – Witam jednocześnie kolegów, członków Trybunału Stanu, którzy zostali wyłączeni przez prokuraturę z mocy ustawy przesłuchaniem w charakterze świadków – powiedział sędzia Piotr Andrzejewski, zastępca przewodniczącego Trybunału Stanu.

Sędziowie zostali odsunięci od orzekania w sprawie prezes Manowskiej, ponieważ składali zawiadomienie do prokuratury przeciwko niej oraz zeznawali w tej sprawie. O wyłączenie kilkunastu sędziów wnioskował pełnomocnik Pierwszej Prezes SN, mec. Bartosz Lewandowski.

    – Nie można uznać, że osoby, które składają zawiadomienie, które są przesłuchiwane w charakterze świadka, wyrażają określony pogląd, później mają rozstrzygać jako sędziowie sprawę w Trybunale Stanu – tłumaczył mec. Bartosz Lewandowski.

Mimo decyzji o odsunięciu, sędziowie domagali się udziału w posiedzeniu.

    – Trybunał Stanu w pełnym składzie jest wyłącznie właściwy do rozstrzygnięcia o tym, czy jest zgoda, czy nie ma zgody co do uchylenia immunitetu – stwierdził Przemysław Rosati, członek Trybunału Stanu.

W Trybunale doszło do awantury. Wyłączeni sędziowie agresywnie utrudniali prowadzenie rozprawy. Przerywali przewodniczącemu Piotrowi Andrzejewskiemu.

Przewodniczący  zarządził przerwę i opuścił salę posiedzeń.

    – To jest wizja praworządności naprawianej przez naszych kolegów w III RP, proszę państwa – oznajmił sędzia Piotr Andrzejewski.

Jacek Dubois, wiceszef Trybunału Stanu i współpracownik Romana Giertycha, oskarżył o awanturę sędziego Andrzejewskiego.

    – Doszło do skandalicznej próby uniemożliwienia działania organu konstytucyjnego – przekonywał Jacek Dubois.

Z kolei inny członek Trybunału, Maciej Zaborowski, podkreślił, że wyłączeni sędziowie nie mogą decydować w sprawie immunitetu prezes Manowskiej.

    – Czy jeżeli na kogoś złożyłem zawiadomienie karne, to czy potem mogę w tej sprawie rozstrzygać? Czy będę obiektywny? – pytał retorycznie Maciej Zaborowski.

Błąd w tej sprawie popełniła prokuratora – dodał prawnik dr Oskar Kida.

    – Ci państwo zostali wyłączeni, nie mają prawa zasiadać w tym składzie, nie mają prawa orzekać. I to tylko i wyłącznie przez działania prokuratury, która przesłuchała ich wszystkich w charakterze świadka – wskazał dr Oskar Kida.

Posiedzenie w sprawie immunitetu prof. Manowskiej zostało odroczone na 22 września.

za: naszdziennik.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.