Publikacje członków OŁ KSD
Jadwiga Kamińska-Pizza łączy ludzi
W Parku Poniatowskiego odbyły się kolejne biegi Pizza Run z Da Grasso, w których wzięło udział ponad 1000 uczestników w różnym wieku. Zawody rozpoczęła rozgrzewka, ćwiczenia ogólnorozwojowe, sprawnościowe i elementy szybkościowe. Wszystkim zawodnikom na mecie wręczane były medale, porcje pizzy oraz napoje.
- Przygotowaliśmy około 150 pizz (margherita, viola, hawajska i pepperoni), z których każda m 8 porcji. Jest to fajna akcja, aby rozruszać ludzi i spróbować pizzy, bo przy bieganiu kalorie się spala – mówiła Magdalena Holik.
Pięcioletnią Antosię do biegu namówił tata Krystian. Córka była szczęśliwa, a tata postanowił, że w przyszłym roku pobiegnie razem z córką. Ewa dopingowała ośmioletniego syna – Wspaniała inicjatywa, można miło spędzić czas na sportowo z rodziną . Natalia stara się cyklicznie brać udział w biegach. - Mamy taką grupę, która zbiera się na biegi. Fajnie, że możemy łączyć przyjemne z pożytecznym, bo nagroda jest zacna, czyli pyszne jedzonko.
Grupa Bednarek uczestniczy w imprezie po raz pierwszy. - Wystawiliśmy naszą reprezentację, w której część zawodników biega już od lat. Mam nadzieję, że zrobią dobry wynik, ale przede wszystkim liczymy na super zabawę – powiedział Michał Roszkowski.
Magdalena od lat dopinguje męża i synów w bieganiu. W tym roku sama rozpoczęła przygodę z bieganiem. - Kibicowała mi cała rodzina, byłam bardzo szczęśliwa dobiegając do mety, bo bieganie nie tylko poprawia kondycję, ale też buduje relacje wśród zawodników.
Zawodom towarzyszyła wspaniała atmosfera, którą tworzyli uczestnicy i organizatorzy. - Uczestnicy mają największy wkład w zawody i ta energia wszystkim się udziela. Biegniemy za pysznym jedzeniem. Nagrodą za włożony wysiłek jest wyjątkowa pizza. Energię na organizację takich imprez biorę od ludzi – zauważył pomysłodawca, policjant - biegacz, runoholic Dominik Stanek.
Główny bieg dla dorosłych na 5 kilometrów wygrał Szymon, który uzyskał czas 17,34.
- Jestem łodzianinem, ale obecnie mieszkam w Szczytnie. Biegam od siedmiu lat, jest to mój czwarty bieg z Da Grasso. W ubiegłym roku biegłem w Warszawie, Łodzi i Gdańsku. Polecam wszystkim aktywność ruchową, to jest niesamowite.
- Lubimy takie inicjatywy i wiemy, że jedzenie pizzy to nie tylko jedzenie, to po prostu atmosfera, wspólne przeżycia w biegach i to jest coś fantastycznego. Jesteśmy ogólnopolską siecią, mamy w kraju dwieście pizzerii, z tego kilkanaście w Łodzi. Każdy z uczestników otrzymał voucher i nagrodę w postaci porcji pizzy – mówił Michał Kaźmierczak menager marketingu.







Foto: Marek Kamiński